piątek, 2 grudnia 2016

Tarta z brokułami i fetą, czyli szybki obiad

Nie uwierzę w to, że komuś dziś chce się cokolwiek robić. Monitor wręcz wypala wzrok, głowa domaga się jeszcze odrobiny błogiej chwili z poduszką, a woda na herbatę gotuje się chyba setny raz. Ale nie, nie dajcie się zwieść...to nie zmęczenie..to tylko przedłużenie uroczo długiego ponoworocznego weekendu.

I chociaż motywacji wciąż we mnie nie za wiele, to dziś, żeby było lekko i przytupem, tarta. Wypełniona słodko - słonym farszem brokułowo - fecianym, w duszkiem czosnku i delikatną słodyczą cebuli.

wtorek, 29 listopada 2016

Najprostsza tarta świata

Wiwat tarty!

E tam, wiwat lenistwo. Kiedy wracasz do domu, jesteś zmęczona po całym dniu, a na horyzoncie majaczy jeszcze jeden wolny dzień, znajdź czas na odrobinę przyjemności. Tak, tak, tej kulinarnej też. 

Żelazny zestaw powinien w lodówce być. Ba, nie tylko w lodówce. Kilogram mąki, pomidory w puszcze, mozzarella ( wiem, wiem, może być też inny ser ) i oliwa to żelazne zapasy, które polecam każdemu. 


Ale nie ma co czekać, trzeba brać się do roboty:)

niedziela, 27 listopada 2016

Sałatka pieczarkowa, czyli brzydota w prostocie

Kiedy dopada Cię chęć na coś prostego, niekoniecznie ultralekkiego, spróbuj zrobić sałatkę pieczarkową. Treściwa, zaskakująca smakiem. Zdecydowanie warto.


piątek, 25 listopada 2016

WYZWANIE! Bieganie

Czas na chwilę prawdy.

Jestem insulinooporna. Oporna czasami bywam także w innych kwestiach, ale insulinooporność spadła na mnie jak grom..z niekoniecznie jasnego nieba. To dość parszywa choroba wymagająca wielu wyrzeczeń, ale o tym innym razem. Grunt, że poza wszystkim tym, co insulinooporny wiedzieć powinien, powinien się ruszać. Dużo ruszać.

Nie mam czasu się ruszać. To był mój odwieczny argument, kiedy po 20:00 kończyłam ostatnie zmywanie, albo gotowanie obiadu na następny dzień i padałam wykończona. Próbowałam aktywności domowych :) rower stacjonarny do dziś świetnie sprawdza się jako wieszak;)


Niebiańskie naleśniki Julii Child

Dziś pora na coś nie tylko prostego, ale i pysznego.

Niebiańsko delikatne naleśniki...Powiesz, ok, naleśnik jak naleśnik, dziś prawie dziecko potrafi je zrobić. Ale....te naleśniki są inne. Całe swoje kulinarne życie robiłam naleśniki wg przepisu mojej Babci, gdzie składniki dawało się na oko, a najważniejsza była konsystencja - gęstej śmietany.

drukuj